Sobota, 15 grudnia 2018

Kariera dopiero przed nimi


34 młode koszykarki z całego kraju przebywają na campie w Bydgoszczy. Zespołem trenerów kieruje Piotr Kulpeksza z Basketu 25.

Wśród nich są dwie zawodniczki z regionu - Magdalena Szymczak (Basket 67 Bydgoszcz) i Anna Pawłowska (Jadwiga Inowrocław).

Zgrupowanie, w którym udział biorą zawodniczki urodzone w 1996 roku, zakończy się w najbliższą niedzielę. Zajęcia odbywają się w nowej sali Zespołu Szkół nr 15 przy ul. Czerkaskiej. Głównym celem treningów jest wyselekcjonowanie koszykarek do kadry, która w przyszłym roku walczyć ma na mistrzostwach Europy U-16. W tym roku polski zespół weźmie udział w turnieju nadziei olimpijskich (miejsce jeszcze nie jest znane).

- Obóz został sfinansowy ze środków Ministerstwa Sportu i Turystki. Za pośrednictwem „Expressu” chciałbym także podziękować za pomoc właścicielom hotelu „Akor”, gdzie dziewczyny zostały zakwaterowane, oraz wicedyrektorowi ZS nr 15, Tomaszowi Gadzińskiemu - powiedział Kulpeksza.



Sportowe geny

Wśród koszykarek rozpoczynających dopiero poważną karierę dostrzegliśmy kilka, które kontynuują sportowe pasje swoich rodziców. I tak Nicole Janczak jest córką znanego m.in. z występów w drużynie siatkarzy bydgoskiej Delecty Krzysztofa Janczaka. Bratem Patrycji Klatt jest piłkarz Marcin (obecnie zawodnik Pogoni Szczecin, w przeszłości m.in. przeniesionego z Włocławka Zawiszy Hydrobudowy), a jej ojcem - Wojciech, dyrektor tamtego klubu. Weronika Królik odziedziczyła koszykarskie geny po swoim ojcu, wielokrotnym reprezentancie kraju i świetnym snajperze - Wojciechu. Z kolei swoimi mamami mogą pochwalić się Julia Tyszkiewicz i Natalia Piestrzyńska. Beata Krupska-Tyszkiewicz i Renata Piestrzyńska wielokrotnie występowały na parkietach w biało-czerwonych barwach.

Rospara znowu w Bydgoszczy

Piotrowi Kulpekszy w prowadzeniu treningów w Bydgoszczy pomagają Jacek Sienkiewicz, Adam Wilkin, Michał Żmińczuk oraz niespełna 32-letni Tomasz Rospara.

Ten ostatni, wychowanek Startu Łódź, jest doskonale znany bydgoskim kibicom, bowiem w latach 2002-2004 grał w Astorii. Najpierw w II lidze, potem - po wykupieniu dzikiej karty - w ekstraklasie. Fani basketu pamiętają także tragedię, jaka go dotknęła w grudniu 2004 roku, kiedy to zasłabł w czasie treningu z kolegami z drużyny Czarnych Słupsk. Po diagnozie, która wykazała rozwarstwienie tętniaka aorty, przeszedł 9-godzinną operację w szpitalu w Gdańsku. O powrocie do czynnego uprawiania sportu nie mogło być oczywiście mowy, ale Tomek Rospara może realizować się teraz jako trener.