Wtorek, 20 listopada 2018

Obalamy mity o odżywianiu

Szpinak nie poprawi wyników badań krwi, a mleko muszą pić nie tylko dzieci. Dr n. med. Kinga Kupczyk* rozprawia się z mitami w rozmowie z Emilią Iwanciw.


Słyszeliśmy to od znajomych, rodziców albo dziadków. Przeczytaliśmy w kolorowej prasie. Okazuje się jednak, że to nieprawda. Poznaj fałszywe przekonania dotyczące jedzenia.

Każdy, kto dba o linię albo po prostu chce jeść zdrowo, szuka porad. Niestety nie wszystkie z nich są fachowe...
Specjalistom do spraw żywienia, dietetykom, włosy się jeżą na głowie, kiedy czytają różne tak zwane pseudoporady. Na przykład niedawno wyczytałam, że mleko jest niezdrowe dla dorosłych, że powinny je pić tylko dzieci.

Też o tym słyszałam. To nieprawda?
To mit. Autor tych artykułów prawdopodobnie myślał o nietolerancji laktozy lub alergii. Mleko krowie powinny wyeliminować tylko osoby z alergią na białka mleka krowiego, a w przypadku nietolerancji laktozy należy tę grupę produktów jedynie ograniczyć i zastąpić je przetworami mlecznymi.
Mleko i przetwory mleczne są bogatym źródłem białka oraz łatwo przyswajalnego wapnia, witamin z grupy B oraz A i D. Idealnie byłoby, gdyby w codziennym jadłospisie
znalazły się minimum 2 szklanki mleka oraz np. 50 g twarogu i 1 plaster sera żółtego.

Zna Pani więcej takich mitów?
Niektóre z nich przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Na pewno wielu z nas słyszało od babci, dziadka czy rodziców, że kiedy ma się anemię, to należy jeść buraki lub pić sok z buraków.

Sama to słyszałam od własnej babci. Buraki nie wpływają na krew?
Buraki zawierają żelazo, to fakt. Jednak jest to żelazo pochodzenia roślinnego - tak zwane niehemowe, które przyswaja się tylko w 1-10 proc. Buraki są warzywem bogatym przede wszystkim w potas, magnez, wapń, witaminy C, A, B1. Zawierają błonnik pokarmowy oraz antyzapalne antocyjanidy, które mogą wpływać na obniżenie cholesterolu. Jedzenie buraków ani zażywanie tabletek z wyciągiem z buraka nie wpływa jednak na poziom hemoglobiny. To samo dotyczy szpinaku.

Szpinak też nie ma cudownych właściwości?
Niestety, nie wpływa znacząco na obraz krwinek czerwonych. Choć zawartość żelaza w tym warzywie jest znacznie wyższa niż w buraku, również nie jest dobrze przyswajalna. Należy pamiętać, że najlepiej przyswajalne żelazo pochodzi z produktów zwierzęcych: czerwonego mięsa, podrobów, żółtka oraz
ryb. Ich przyswajalność jest na poziomie 20, a nawet 35 proc., jeżeli łączymy je z produktami bogatymi w witaminę C (świeże warzywa, owoce, soki).
Chętnie obalę jeszcze jeden mit, dotyczący produktów „light”.

Późna zima to czas diet. Spożycie produktów „light” właśnie teraz wzrasta, więc umieram z ciekawości.
W większości produktów słowo „light” jest po prostu chwytem marketingowym. Wielu ludzi jest na diecie i marzy, żeby jeść i nie tyć. Produkty „light” dają taką iluzję. A prawda jest taka, że bardzo często mają podobną lub nawet wyższą ilość kalorii niż tradycyjne. Te, które posiadają mniej tłuszczu lub cukru, w zamian mają dodatek „substancji zastępczych”, w celu zachowania walorów smakowych. W napojach „ligh” zamiast cukru są substancje słodzące - w tym np. aspartam, który spożywany w dużej ilości może powodować rozdrażnienie, bezsenność
lub kłopoty z koncentracją. Przeglądając etykiety produktów, warto wiedzieć, że żywność niskoenergetyczna to taka, która zawiera nie więcej niż 40 kcal/100g produktu stałego i 20 kcal/100 ml produktu płynnego, a produkt niskotłuszczowy to taki, który zawiera nie więcej niż 3g tłuszczu w 100 g produktu stałego i połowę z tego w produkcie płynnym.

To podczas naszej akcji kolejny dowód na to, że warto czytać etykiety i nie kierować hasłami reklamowymi ani nazwą produktu.
Też jestem tego zdania. Jeśli ludzie będą kupować świadomie, wymuszą na producentach większą dbałość o wartościowy skład żywności. Nie skupiajmy się jednak tylko na tym aspekcie. Wiele błędów żywieniowych popełniamy sami, bo coś od kogoś usłyszeliśmy. Słyszała pani na pewno kiedyś, że osoby, które dbają o linię, nie powinny jeść węglowodanów, a ostatni posiłek spożywać do godziny 18.00.

Oczywiście. O tym słyszał chyba każdy, kto kiedykolwiek był na diecie.
To również mit. Nie ma sensu głodzić się wieczorem, nawet kiedy jesteśmy na diecie. Efekt może być odwrotny od zamierzonego. Nasz organizm zareaguje w taki sposób, że zamiast pozbywać się zbędnego tłuszczu, zacznie go gromadzić. Ostatni lekkostrawny posiłek powinniśmy zjeść 3 godziny przed zaśnięciem. Jeśli więc chodzimy spać o północy, zjedzmy coś o godzinie 21.00. Nie tłusty obiad, lecz coś lekkostrawnego: sałatkę, kanapkę. Pamiętajmy też by nie eliminować z diety węglowodanów. Minimum 100-150 g węglowodanów jest nam potrzebne każdego dnia.


*dr n. med. Kinga Kupczyk



Specjalista dietetyk, absolwentka Collegium Medicum UMK. Zajmuje się leczeniem żywieniowym pacjentów w okresie okołooperacyjnym, niedożywionych, z chorobami nowotworowymi, chorobami trzustki, wątroby i jelit, a także terapią dietetyczną u pacjentów z zaburzeniami metabolicznymi jak otyłość, cukrzyca, hiperlipidemia. Jest mamą, dlatego szczególnie bliskie jest jej żywienie dzieci. Autorka wielu publikacji i prelekcji dotyczących żywienia.