środa, 19 grudnia 2018

List do wnuka w Galerii Pomorskiej


Już dziś startuje konkurs. Napisz list na maksymalnie stronę A4, który chciałbyś przekazać potomnym i wyślij na adres konkurs@galeriapomorska.pl lub wrzuć do urny znajdującej się przy głównym wejściu do Galerii. Najciekawszy list opublikujemy na łamach Expresu Bydgoskiego 4 września 2014 i zamurujemy wraz z kamieniem węgielnym pod budowę nowej Galerii Pomorskiej.


Regulamin konkursu dostępny w załączniku
02c4a-314718

Publikujemy zwycięski list!

Wnuku!
Rok 2014 pewnie wielu wyobrażało sobie niczym kadr z filmów science-fiction: podbój wszechświata, klonowanie ludzi czy powszechna nieśmiertelność. Te futurystyczne wyobrażenia okazały się odmienne od naszej codzienności. Zamiast podróży w kosmos, ludzie eksplorują Ziemię, odkrywając na nowo, to, co już dawno poznane. Być może, teraz, kiedy czytasz ten list, na Księżyc organizuje się regularne wycieczki. Chociaż pewnie nie to od 2014 roku zmieniło się najbardziej.
Młodość moich dziadków, którą znam z czarno-białych fotografii i opowiadań, była nieporównywalnie trudniejsza od czasów, w których żyję obecnie. Dziś każdy stara się ułatwić sobie funkcjonowanie w codzienności. Wydaje się, że żyjemy na początku przełomowego stulecia. Już rok 2000 miał być datą magiczną. Okazało się jednak, że pierwszy dzień z dwójką na początku nie różnił się niczym od tych z jedynką. Słońce świeciło tak samo (chociaż w styczniu pewnie nie było go za wiele), a zapowiadany przez wielu koniec świata wcale nie chciał nadejść. Istota zmian pomiędzy przeszłością a przyszłością opiera się przecież na powolnym procesie, który dzieje się w teraźniejszości. Przepraszam, jeśli zabrzmiało to zbyt patetycznie. Mam na myśli to, że nie można chyba oczekiwać nagłych zjawisk, które w ciągu jednej chwili zmienią nasze życie. Od świata trzeba wymagać dokładnie tyle, ile my sami mu dajemy.
Pisząc ten list, myślę o tym, jak wygląda Twoja młodość. Słyszałam kiedyś w telewizji, że naukowcy pracują nad technologią pomagającą w robieniu zakupów. Kiedy ktoś wejdzie do sklepu, rzecz, którą chce kupić, a jeszcze o tym nie wie, sama będzie go przywoływać specjalnym sygnałem. Chyba dobrze, że system ten nie funkcjonuje w 2014 roku. Obawiam się, że zbyt dużo pięknych sukienek i ślicznych butów krzyczałoby właśnie moje imię... Chociaż oszczędziłoby to dużo czasu, który zwykle tracę w przymierzalniach. Czy tak właśnie robicie zakupy?
To, co mi wydaje się nowoczesną technologią, stanie się pewnie znakiem przeszłości. Komputery, smartfony, telewizja.... Czy splątane kable sprzętów elektronicznych zostały zastąpione przez niewyczerpalne baterie? List, który właśnie czytasz, piszę na komputerze. Mój dziadek napisałby go pewnie ręcznie, tata na maszynie, a Ty, jak piszesz swoje prace zaliczeniowe na studiach?
Mam nadzieję, że zmiany, które zaszły przez te kilkadziesiąt lat nie zmieniły fundamentów tego świata. Chciałabym, żeby po nocy zawsze następował dzień, las pachniał po deszczu, a w kinach od czasu do czasu przypominano czarno-białe filmy...

Agnieszka Kuca

Kilka wyróżnionych listów:
63de7-315844
ab070-315845
6c013-315846